Sorka, ale z jakiegoś PROBLEMU, którego niestety nie mogę wam powiedzieć, muszę założyć nowego bloga. No więc pakujcie manatki i idziemy na blog o nazwie: www.kimi-kropka.blogspot.com Tam będe pisać częściej, więc się nie martwcie. A może będe miała jeszcze więcej obserwatorów? Myślę, że tak!!!
Bye...
środa, 1 grudnia 2010
sobota, 6 listopada 2010
Kici kici kotku:)
Emme ja tez widziałam tego kotka. Gdy wracałam do mojego domu z Julką, bo miała do mnie przyjść trochę padało. Szłyśmy i szłyśmy i nagle zobaczyłyśmy małego zmarzniętego kotka. Szedł za na mi do go wzięłam na ręce, bo się bardzo rozpadało i schowałam do duużej torby, aby mu było ciepło. Gdy się już baaardzo rozpadało, to zaczęłyśmy biec, a ja zerkałam co chwile na kotka, czy wszystko z nim w porządku. Gdy byłyśmy już w moim domu, mama na mnie nawrzeszczała, że kota do domu wzięłam. Wygoniła go za drzwi, a ja z Julką patrzyłyśmy na siebie. Słyszałam jak ten malutki i zupełnie niewinny kotek miauczał za drzwiami, gdzie bardzo padało. Tak mi go było szkoda, że zaczęłam trochę popłakiwać. Życzę ci Emme, aby twoi rodzice pozwolili ci go przygarnąć.
piątek, 29 października 2010
Więc...
Więc chce mi się spać nic mi się nie chce, mój dzień był taki ak wszystkie inne.
Poszłam z Jadzią do spowiedzi, a potemwróciłam do domu. Przyjechał Marcin ja jedliśmy pizze, margeritte z "Gusto" . Po prostu nic w niej nie było, tylko ciasto i ser. Więc co tu dożo pisać? Heh...Spać mi się chce:( Dobranoc.
PS. Jutro jade do cioci, za Warszawa, będe we wtorek wieczorem i nie będe w szkole.
Poszłam z Jadzią do spowiedzi, a potemwróciłam do domu. Przyjechał Marcin ja jedliśmy pizze, margeritte z "Gusto" . Po prostu nic w niej nie było, tylko ciasto i ser. Więc co tu dożo pisać? Heh...Spać mi się chce:( Dobranoc.
PS. Jutro jade do cioci, za Warszawa, będe we wtorek wieczorem i nie będe w szkole.
środa, 27 października 2010
OMG, co za dziecko
Jak grałam w gry.pl w taki wirtualnym świecie(xD) To jakaś Karolina zaproponowała wtedy, abyśmy były wirtualnymi przyjaciółkami. Ok spoko, nie ma sprawy. Ale jak gadałyśmy na skype(ale gadałyśmy na czacie) gdzieś o 2:26 :P, To była zupełna normalka, ale potem...No sami zobaczcie fragment naszej rozmowy:
Karolinka: Hej
Michele: Siemaa
Karolinka: No to co tam?
Michele: A co miałoby być o 2:26 w nocy? xD
Karolinka: No tak xD
Michele: Sorry, muszę kończyć, sis się obudziła i na mnie nawrzeszczała:/
Karolinka: Ok, odezwe się jutro.
Michele: Spox
Następnego dnia.
Karolinka: Hej.
Michele: <mam tu odpisać siemaneczko>
Karolinka: ide z koleżanką na besen. NARA.
Michele: eee...Nie wiem czy wiesz, ale miałyśmy pogadać.
Karolinka: Nie wiem czy wiesz, ale mnie wczoraj strasznie zanudziłaś:/
Michele: Co?! Lol.
Karolinka: Bo ty wogóle nuudna jesteś, sorry, ale się śpiesze.
Michele: Niby gdzie?
Karolinka: No na basen, z kimś, kto nie jest taki nudny jak ty.
Michele: a jaki to jest basen? Aha! nie mósisz mi już odpowiadać,
wiem, że kupiłaś go w sklepie dla dzieci, wiesz, taki basenik
nawet połowy metra nie ma.
Karolinka: Właśnie,że nie, ten basen jest duża i ja jestem bogata!
Michele: I co?
Karolinka: I nic! Chwale się po prostu, bo ja przynajmniej biedakiem nie jestem!
Michele: Spadaj, ty dziecko, bachorze rozpieszczony.
Karolinka: Okej! Nie będe gadać z śmierdzielem!
Michele: Co?! Żal mi cie pokemonie.
Karolinka: Co to pokemon?! <LoL>
Michele: Hahaha! Rozłanczam się! Nq.
Koniec.
Nie ogarniam tego!
Karolinka: Hej
Michele: Siemaa
Karolinka: No to co tam?
Michele: A co miałoby być o 2:26 w nocy? xD
Karolinka: No tak xD
Michele: Sorry, muszę kończyć, sis się obudziła i na mnie nawrzeszczała:/
Karolinka: Ok, odezwe się jutro.
Michele: Spox
Następnego dnia.
Karolinka: Hej.
Michele: <mam tu odpisać siemaneczko>
Karolinka: ide z koleżanką na besen. NARA.
Michele: eee...Nie wiem czy wiesz, ale miałyśmy pogadać.
Karolinka: Nie wiem czy wiesz, ale mnie wczoraj strasznie zanudziłaś:/
Michele: Co?! Lol.
Karolinka: Bo ty wogóle nuudna jesteś, sorry, ale się śpiesze.
Michele: Niby gdzie?
Karolinka: No na basen, z kimś, kto nie jest taki nudny jak ty.
Michele: a jaki to jest basen? Aha! nie mósisz mi już odpowiadać,
wiem, że kupiłaś go w sklepie dla dzieci, wiesz, taki basenik
nawet połowy metra nie ma.
Karolinka: Właśnie,że nie, ten basen jest duża i ja jestem bogata!
Michele: I co?
Karolinka: I nic! Chwale się po prostu, bo ja przynajmniej biedakiem nie jestem!
Michele: Spadaj, ty dziecko, bachorze rozpieszczony.
Karolinka: Okej! Nie będe gadać z śmierdzielem!
Michele: Co?! Żal mi cie pokemonie.
Karolinka: Co to pokemon?! <LoL>
Michele: Hahaha! Rozłanczam się! Nq.
Koniec.
Nie ogarniam tego!
sobota, 23 października 2010
Super i nie super :/
Byłam dziś na zakupach i było syper! Kupiłam sobie czarne rurki, a na tylnych kieszonkach był pokazany Hello Kitty, zrobiony z małych diamencików, czerwone rurki w czarną kratkę, (troszkę bardziej w stylu punk) fioletowe rurki, słodki fioletowy sweterek z dużum rysunkiem Hello Kitty, czarno-fioletowo-turkusową arafatkę w czarne czaszki , jakąś sztruksową kurteczkę, czarne ładniutkie kozaczki i turkusową czapkę.
Tylko jest jeden wielki problem. W piątek była kartkówka z J. polskiego i z matematylki, na których mi poszło tragicznie:( Mama się nieźle wkurzy jak się o tym dowie, bo i tak z matmy wszystkie oceny piszemy z tyłu zeszytu i rodzic musi je podpisać, a jak nie powiem mamie to za niepodpisanie oceny będe mieć jeszcze uwagę:( Powiedzcie mi teraz szybko, co mam robić?!?! Emme, musisz jechać jutro autobusem!
Tylko jest jeden wielki problem. W piątek była kartkówka z J. polskiego i z matematylki, na których mi poszło tragicznie:( Mama się nieźle wkurzy jak się o tym dowie, bo i tak z matmy wszystkie oceny piszemy z tyłu zeszytu i rodzic musi je podpisać, a jak nie powiem mamie to za niepodpisanie oceny będe mieć jeszcze uwagę:( Powiedzcie mi teraz szybko, co mam robić?!?! Emme, musisz jechać jutro autobusem!
sobota, 16 października 2010
Do Emme
Emme, najprawdopodobniej wiem co się dzieje z twoimi rybkami.
Jeśli kupiłaś je niedawno, to twoje rybki patrzą, czy w akwarium jest bezpiecznie i ruszają się tak gwałtownie, ponieważ chcą zobaczyć całe akwarium i się do niego przyzwyczaić, a jeśli robią im się szare łuski, bez przerwy chcą jeść i jeśli baardzo gwałtownie i wysoko płyną w górę, to znaczy, że twoje rybki są chore i koniecznie musisz zanieść je do weterynarza. Ale do pozostałych twoich obaw, jeśli chodzi o twoją rybkę, że np. z tym przekrzywionym pływaniem, jedzeniem z dna, to może lepiej na wszelki wypadek idź z nimi do weterynarza.
Jakby coś, to proszę nie mieć do mnie pretensji, bo mogło mi się coś pomylić. A jeśli chodzi o zaświecanie światła, to albo się wystraszyły, albo myślą, że zaświecanie światła to znaczy spać xD (żart) . Ale bardziej według mnie, one potrzebują się po prostu przyzwyczaić do środowiska w którym żyją.
PS. Czy w twoim akwarium znajduje się jakiś koralowiec?
środa, 13 października 2010
O co choodzi?
Właśnie? Nie znam się za bardzo na blogach, ale nie wiem dlaczego, jak wchodzę na blog Emme, to mi teraz się tak napisało, że Emme mnie nie zaprosiła i że nie mogę czytać tego bloga. Więc o co biega?
wtorek, 12 października 2010
Zabita przez naukę!
Moja mama nie daje mi ani chwili wolnej na pisanie bloga! Nawet wtedy jeśli się nauczę! Wybaczcie:( Ale nie tylko to jest najgorsze. Taki jeden chłopak Daniel, się we mnie zakochał <mdleje, a potem wstaje> TO JEST STRASZNE!!! RATUNKU!!! On jest obrzydliwy! Gruby, dziwaaaczny i ma on takie krosty na nogach! Ohyda! Ratujcie mnie! No nie mogę! no nie dam rady! Ale wole o tym nie gadać.
Zabita przez naukę jestem:( Dlaczego? Mój dzień wygląda tak:
1. Wstaje do szkoły ubieram się i jem śniadanie.
2. Normalny dzień w szkole.
3. Wracam ze szkoły.
4. Jak nie zjadłam całego obiadu w szkole to muszę zjeść w domu.
5. Idę do pokoju i odrabiam zadanie domowe.
6. UCZĘ SIĘ DO KOLACJI!
7. Idę na kolacje.
8. Kąpie się i idę spać.
Widzicie? Żadnego wolnego czasu na pisanie bloga:( Co ja poradzę, że mama mi zabrania i że mam się uczyć i nic na to nie poradzę?
Zabita przez naukę jestem:( Dlaczego? Mój dzień wygląda tak:
1. Wstaje do szkoły ubieram się i jem śniadanie.
2. Normalny dzień w szkole.
3. Wracam ze szkoły.
4. Jak nie zjadłam całego obiadu w szkole to muszę zjeść w domu.
5. Idę do pokoju i odrabiam zadanie domowe.
6. UCZĘ SIĘ DO KOLACJI!
7. Idę na kolacje.
8. Kąpie się i idę spać.
Widzicie? Żadnego wolnego czasu na pisanie bloga:( Co ja poradzę, że mama mi zabrania i że mam się uczyć i nic na to nie poradzę?
piątek, 8 października 2010
poniedziałek, 4 października 2010
To już przesada!
Moja mama wyraźnie powiedziała, że ja będe mieć już ukończone 14 lat, to mogę zostać wegetarianką! A kiedy byłam w sklepie spytałam się mamy:
-Mamo, to będe wegetarianka, jak ukończę 14 lat?
-Ooo nieee! Nie możesz!
-Co?! Ale niedawno powiedziałaś, że jak będe mieć 14 lat, to będe mogła!
-Bez dyskusji! Zabraniam, zrozumiano?
-Ale..!
-Żadnych "ale"! Nie pozwalam i już!
Pokręciłam głową i wymamrotałam coś w rodzaju "a sama mi obiecałaś". Ale jak ona mogła?! Naprawdę niedawno mi powiedziała, że zostanę wegetarianinem! Obiecała mi! Emme! To już przesada! No i nie mogę być wegetarianinem. Niestety:(
niedziela, 3 października 2010
To nie takie proste Emme.
Moja mama pozwoli mi zostać wegetarianką, ale dopiero wtedy, kiedy skończę 14 lat, więc muszę jeszcze trochę poczekać. Ja bardzo dobrze rozumiem moją mamę, dlaczego zabrania mi zostać wegetarianką, a ona rozumie mnie. Ja się jej wtedy spytałam:
-Mamo, a czy mogę zostać wegetarianką?
-Nie możesz, wegetarianie są potem słabi, ponieważ nie jedzą mięsa.
-Ale mamo! Czytałam na blogu Joli...(Emme)
-Jakiej Joli?-przerywa mi.
-Joli , ta dawna koleżanka agi ale mi nie przerywaj. Więc czytałam na jej blogu, że wegetarianie, są zdrowsi i dłużej żyją! Jola dużo czyta o takich rzeczach i zna się na tym bardzo dobrze!
-Ahaa, nie wiedziałam o tym!
-To pozwolisz mi w końcu?
-Jak będziesz starsza.
-Czyli?
-Jak ukończysz 14 lat.
-Hmmm...Dobrze.
Ucieszyłam się chociaż trochę, dlatego, że wiedziałam, że otworze drzwi do wegetarianizmu i będe do nich należeć. Tylko szkoda, że nie mogę zrobić tego teraz! W tej chwili! Widzisz? To nie takie proste Emme.
sobota, 2 października 2010
Ja tego nie rozumiem!
Właśnie! Dlaczego niby, moja mama zabrania mi zostać wegetarianką? Powiedziała jedynie, że będe mogła ja zostać, kiedy będe chodzić do gimnazjum i będe mogła podejmować już trochę bardziej własne decyzje. Ta, jasne! Kiedy Aga, moja siostra, była w moim wieku, a ja miałam wtedy ok. 8 lat, To ona się wtedy spytała, kiedy może sobie ufarbować włosy, albo przynajmniej zrobić sobie pasemka, mama odpowiedziała jej, że jak będzie chodzić do gimnazjum. Ona już chodzi do gimnazjum, nawet do drugiej gimnazjum, a i tak mama nam tego zabrania! To jest nie fair!
Jak będe miała dzieci, to będe im pozwalać na wiele rzeczy! Nie będe na nie krzyczeć jak dostana złą ocenę, po prostu im wszystko wytłumaczę! Pozwolę im ufarbować włosy nawet wtedy, kiedy będą chodzić do V klasy. Nie będą siedzieć przez cały dzień przykuci do biurka, by się uczyli na siłę. Nie będe na nie krzyczeć, ani bić jak odpowiedzą źle wtedy kiedy ich pytam jak się przygotowali do zajęć, po prostu poproszę, by się jeszcze pouczyły, a jeśli się nie poprawią mogę tylko lekko podnieść głos i spytać się, czy się naprawdę uczyły, czy może mają po prostu jakieś problemy z nauką. Będę chciała mieć tylko jedno dziecko, ponieważ będzie mi o dużo łatwiej i będe dla niego stawać na głowie, by dostał to co chce, by miał dobre oceny w szkole i by było miłe dla innych.
Jak dorosnę chce, by moje dziecko było dziewczynką, nie będe na nie krzyczeć, chyba, że to naprawdę było by coś poważnego. Kidy będzie w moim wieku i jeśli będzie chciało przejść na wegetarianizm, pozwolę mu, dla mnie było by to ważne tylko po to, by się cieszyło i aby miało więcej opcji niż ja.
piątek, 1 października 2010
"I co z tego, że pił krew?"
Chce tylko powiedzieć, co było na Ekologii. Emme! To musisz przeczytać!
Jejku:( Ekologia była dla mnie smutna, dla laluniek z klasy ohydna, a dla chłopaków fajowa. Dlaczego? Dla mnie to było smutne i straszne dlatego, że pani pokazywała nam martwego nietoperza! Biedak (i co z tego, że martwy) był od dawna w słoiku! Baba normalnie kazała każdemu podejść i zobaczyć go z bliska!
Patrzyłam na niego ze smutkiem, gdy spojrzała na mnie Miley, próbowała mnie zrozumieć, ale powiedziała:
-O co ci chodzi? To był tylko nietoperz! Mógłby wypić twoją krew, a ty się nad nim użalasz?
-I co z tego, że pił krew? Nawet taki nietoperz zasługuje na życie.
-A gdyby cie ugryzł to byś miała inne zdanie.
-Ja bym nic mu nie zrobiła. Bóg stworzył go takiego, to niech taki będzie.
Miley tylko pokręciła głową i popatrzyła się na panią, która bez przerwy na nas spoglądała, tym swoim nie fajnym wzrokiem, wymamrotała coś i zaczęła zajmować się lekcją.
Zaczęłam myśleć tylko o tym nietoperzu i patrzyłam jak pani wyrzuca go do kosza! Uważała ona, że śmierdział i nie będzie jej już potrzebny. Biedny nietoperzyk, który jak normalny śmieć, został właśnie wyrzucony do normalnego kosza, który znajdował się w klasie.
PS. Tak wiem, powinnam napisać książkę :D
czwartek, 30 września 2010
środa, 22 września 2010
Myślami w moim pokoju xD
Nie wiedziałam po prostu, jaki dać tytuł, ale teraz o tym, jak minął mój dzionek:)
Miałam wstać na 6:40, żeby zdążyć na autobus, z myślą, że Emme(będe mówić na nią Em, będzie krócej) nim pojedzie. Jednak niby wstałam o wyznaczonej godzinie, ale wyłączyłam ledwo żywa budzik i poszłam spać i wstałam o 7:08, niestety. Szybko pościeliłam łóżko i się ubrałam w mundurek, a nie niego żółtą bluzę z fioletowymi napisami MISS i z fioletowymi pszczółkami i także filetowe rurki.
Na śniadanie, zjadłam jajecznice i wypiłam herbatę. Wiedziałam, że nie zdąrze, dlatego musiałam iść na nogach. Nawet nie zeszłam ze swojej ulicy, a już podjechła autem nasza sąsiadka, z tą swoją młodszą, grubą córką i spytała, czy ide na nogach i czy mogłaby nas podwieźć, odwiozła mnie i jej podziękowałam. Weszłam do szkoły i przebrałam buty, po drodze do klasy spytałam się młodszej siostry Emme, czy Em jechała autobusem, a ona powiedziała, ze poszła na piechotę z Sylwią.
Wszystkie moje lekcje były normalne i nic ciekawego się nie stało, oprócz tego, że Julki nie było na lekcjach, ponieważ była na zawodach i zdobyła drugie miejsce:) Szczerze mówiąc, to już nie mam o czym pisać, to narazie:*
Emme, a kto to ta Mimi?
poniedziałek, 20 września 2010
Dzień, jak to dzień...
Zwyczajny dzień.
Zaczęło się od tego, że wstałam o 7:10 i niezdążyłam na autobus, ale za to tata mnie podwiózł. Weszłam do szkoły była za 3 min. 8:00, wiedziałam, że się spóźnie, ponieważ moje trampki zakłada się trochę trudno, niewiedziałam co miało być na pierwszej lekcji i liczyłam na nadzieje, że Miley i Jadźka, będą w szatni i faktycznie były, ale ja się tego po tym nie dziwiłam, bo często są tak późno. Gdy zaczęłam ubierać moje przecudowne trampki, to zaczął dzwonić dzwonek, ale Jadźka i Miley się tym nie przejmowały. Ubrałam je nawet szybko, spytałam się ich, jaka jest pierwsza lekcja, przyroda, nieprzepadam.
Weszłyśmy do klasy, a tam czekała już na mnie Julka ucieszyła się, że już wyzdrowiałam i usiadłam na miejscu. Przyroda była baaardzo nudna, myślałam, że zasnę!
Muzyka, jak zwykle, z Julką zawsze szalona;D, informatyka, lekka kłótnia, ale od razu pogodzenie;). Potem dwie lekcje języka polskiego, gdzie pani zamieniła miejsce! Julka poszła do Pati, a do mnie poszedł...Hubert Kogut! Ten co mam nadzieje, że wiecie co taki typ jak on może robić ze swoimi gilami. Ostatnia lekcja sport, poszło mi nieźle, bo w sporcie jestem bardzo dobra.
Po lekcjach musiałam iść do kiosku po kartę do Era Tak Tak, a następnie do domu Dominiki, ponieważ musiałam iść do niej po ćwiczenia i zeszyty, żebym sobie przepisała. Pokazała mi przy okazji stronkę, sami zobaczcie: imperiumstylu.pl, ale mniejsza z tym.
Zadzwoniłam po mamę, aby po mnie przyjechała ponieważ, mi kazała;p. Przyjechałam o domu, odrobiłam lekcje i moje zaległe lekcje, pouczyłam się i usiadłam przy laptopie:). Koniec xD
sobota, 18 września 2010
Test - Jakim jesteś pieskiem?
MIESIĄC:
1.mądry
2.wierny
3.szczęśliwy
4.przyjacielski
5.głupiutki
6.słodki
7.piękny
8.złośliwy
9.groźny
10.Wymarzony
11.leniwy
12.dumny
DZIEŃ:
1.dalmatyńczyk
2.Dog niemiecki
3.Pudel
4.Syberian Husky
5.sznaucer
6.bulterier
7.chihuahua
8.chow chow
9.foksterier
10.buldog angielski
11.chart afgański
12.terier
13.mops
14. Lablador retriever
15.pies faraona
16.dalmatyńczyk
17.seter irlandzki
18.bokser
19.golden retriever
20.beagle
21.greyhound
22.owczarek szkodzki colie
23.basset
24.owczarek belgijski
25.chart whipper
26.cocer spaniel
27.owczarek niemiecki
28.york
29.kundel
30.jamnik
31.doberman
Co Ci wyszło?
czwartek, 16 września 2010
Mhmm...
Dzisiaj jest dzień jak to dzień.
Więc, wstałam gdzieś o 10:12, Aga i ta ukrainka(Aniuta, czy coś) były już w szkole. Wygramoliłam się z łóżka, ponieważ obudziła mnie mama i powiedziała, że jedzie do pracy, a ja miałam pilnować Nataszy. Kiedy mama pojechała zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam se śniadanie, potem zaczęłam oglądać TV. Następnie umyłam zęby i poszłam do swojego pokoju usiąść przy laptopie i tak zaczęłam pisać na blogu, bo nie miałam nic i tak do roboty.
Padał dzisiaj deszcz, a jeśli mój pokój jest na poddaszu, to od deszczu było bardzo głośno, aż po jakieś półgodzinie w końcu przestało i wyjrzało słońce:) Nie mam za bardzo co rooobić, bo się nuuudze, chociaż według mnie lepiej tak niż iść do tej głuupiej szkoły. Heh...Moja pierwsza ocena z matematyki to pała, dlaczego? Ponieważ głowa mnie bardzo bolała, potem zostałam zwolniona z polskiego i pozostałych lekcji, ponieważ okazało się, że zachorowałam.
Niektórzy, są niewidomi, a potrawią zobaczyć piękno, niektórzy nie są niewidomi, ale ślepi, bo tego piękna nie mogą dostrzec...My dla niewidomych możemy opisać jak wygląda ziemia, a oni moga nauczyć nas, jak to doceniać. tak niewiele trzeba, by odejść,A tak wiele, by tu pozostać.
Jedna żyletka, jedna żyła, jedno cięcie, jedna chwila...
wtorek, 14 września 2010
Już jestem:))
Ah! Nie było mnie chyba z 8 dni! Te okropne 8 dni bez mojego bloga! Straszne! Mam tu u siebie bardzo dużo nowych informacji;)
Emme, miałaś racje, ta Żyrafa ma takiego głupiego bloga! Nie polecam! Uwierzcie mi! Emme, ty przecież nie wyglądasz jak chomik xD.
A no właśnie, nie narysowałam portretu siski, ale moja pasja to słodkie EMO pandy :3 Zdjęcia pokaże na następnym poście. OBIECUJE!!!
Więc możemy przejść do rzeczy...Jestem chora(kaszel, katar itp), nie chce mi się iść jutro do szkoły, więc umyłam dzisiaj głowę, opłukałam się lodowatą wodą, otworzyłam okno(było wtedy zimnoo) i wyjrzałam na jakiś czas przez nie(byłam jeszcze trochę mokra). Tak oto nie pójde do szkoły drugi raz:D. Postaram sie dla was bardziej siebie szanować, jeśli oczywiście tego chcecie:P.
Sorka, że dzisiaj tak mało napisałam, ale nic na to nie poradze. Teraz właśnie czekam na Age i na taką ukrainke, bo jakaś wymiana jest czy coś;p
Pozdrawiam: Emme, Black.Emo i siebie:).
Black. Emo jak chceż to opowiec na swoim blogu o moim, z resztą wiesz, że sama się o to pytałaś czy możesz;]
poniedziałek, 6 września 2010
Muzyka, emo, prośby i podziekowania xD
Na muzyce było po prostu super! Najlepsza lekcja na świecie!
Uczyliśmy się nowej piosenki i razem z Julią, Natalią, Jadzią i Miley(miley to też taka natalia, ale ona kazała na siebie mówić miley) Śmiałyśmy się i żartowałyśmy.
Kiedy uczyłyśmy się piosenki pt. ''Wakacje" Czy jakoś tak, to pani kazała "szaleć" przy tej muzyce. Mus to mus. Więc(tak wiem, nie zaczyna sie zdania od więc xD) robiłyśmy se jaja, śpiewałyśmy, (ale bardziej to był wrzask:D) i wygłupiałyśmy się. Miley zaczeło się coś dziać, bo śmiała się jak głupia razem z Jadzikiem. Po prostu każdy śpiewał i się razem z nami, lub może z nas każdy śmiał.
Chłopakom też się coś działo, ponieważ Bartek(hmm...jak to Bartek;D) zaczął...jakby to ująć....hmmm...No zaczął tańczyć xD. OMG. Może lepiej jak zmienię temat ;D
Właśnie nauczyłam się robić na moich krótkich włosach emo(krótką)fryzurę. Tylko muszę sobie kupić piankę do włosów, bo mi się właśnie skończyła i lakier(oczywiście do włosów, a nie do paznokci).
Jak już mówię, to ta fryzura nie za dobrze mi wychodzi, no bo wiecie, nie mam do tego odpowiednich "przyrządów".
Jeśli ktoś nie wie jak się robi emo fryz, to niech kliknie w link: http://www.youtube.com/watch?v=N_8w-Ccd8eI&feature=related. Jeśli macie do mnie jakieś pytania, to proszę bardzo pytajcie mnie śmiało.
Ja was tez proszę, CZYTAJCIE TEGO BLOGA! Dodawajcie się tez do obserwatorów, a także dodawajcie komentarze, bo chce mieć dużo obserwatorów i wiele komentarzy, bo mój blog nie jest tak bardzo znany:(
Jakby co, to ktoś mi może w czymś pomóc? Właśnie chce sobie na bloga dać różne obrazki do postów, ale jak je próbuje wkleić, to nic mi się nie pokazuje i wyskakuje mi okienko, że się nie da czy coś. To jak wy wklejacie te obrazki?
Pozdrowienia:
Pozdrawiam Emme i innych użytkowników, ale emme dziękuje, że powiedziała na jej blogu o moim blogu :D
Serdeczne dzięki Emme!
niedziela, 5 września 2010
Heh...
Właśnie pisze i się nudzę.
Słyszę tylko jak ten silny deszcz uderza o moje okna, słyszę, jak obija się o asfalt. Deszcz pada i pada i zagłusza wszystkie moje niektóre szare myśli. Ale teraz jestem wesoła i właśnie nie chce tego zniszczyć!
Więc u mnie są same nuudy, nie mam co robić i słucham jakieś żalowej piosenki ale nie po angielsku, tylko po jakimś innym i chyba niemieckim, ale mniejsza o to.
Właśnie zaczeła lecieć piosenka Keshy, matko ale jest super teke it off.http://www.youtube.com/watch?v=RpFMuBHxGWs nie wiem czy to ten dobry link xDD
Moja dzisiejsza niedziela była normalna ale nudna zwłaszcza w kościele. Msza była normalna, a jeśli mówie '' normalna" to znaczy, że mi się chciało na niej spać. Ksiądz na końcu sie tak rozgadał, że myślałam, że te ogloszenie parafialne nigdy się nie skończą. Jak popatrzyłam na księdza trzymającego karte z tymi ogłoszeniami to myślałam, że zemdleje. Miał tego ze dwie strony, ale jak to mogło być takie długie?
Zmiana tematu. Chcecie zobaczyć żalowy film? Jak sie skończy powiecie żal, żal, http://www.youtube.com/watch?v=0J4YxZfFgt0&feature=fvst
Jeśli zkończyliście czytajcie dalej. To było Keshy-blah blah blah tylko przeróbka jakiegoś idioty.
Żal, żal, żal!!!
piątek, 3 września 2010
INFORMATION XD
INFORMACJA
Wiecie, że jest teraz rok szkolny, prawda? Więc nie będe już tak często pisać:( Ale nie musicie się bać, będe przynajmniej 3 razy w tygodniu pisać choć jedna notkę, może nawet więcej:)
Wiecie, no bo teraz nie mam żadnego czasu na nic co bym chciała cokolwiek zrobić nawet po odrobieniu lekcji! Będe musiała się też uczyć do kolacji! A po kolacji idę się kompu, kompu, chlap, chlap i spać, spać. ZZZzz. Ale w piątki wieczorem i w soboty po kolacji itp. będe mogła usiąść przy laptopie, pisać w blogu i grać w różne rzeczy.
Czyli w piątki i w soboty jestem wolna od wszelkiej nauki (chyba, że mama każe xd).
wtorek, 31 sierpnia 2010
APOKASLIPSA! ROK SZKOLNY!!!
NIEEEE!!!! Znowu do budy! A tak wogóle, co za pedał wymyślił szkołę ;p
Najbardziej nie idzie mi z matmą, kiedy tylko pani pyta z tych i tamtych, to mi wszystko wylatuje z głowy! Po co Pani Migut musi pytać? Ah! Najczęściej mam z tego same pały. Chociaż jakimś cudem miałam 4 na koniec, ale teraz się boje, co będzie w piątej klasie!
Ja tak se pisze o szkole, ale jak ja spędziłam wakacje? Po prostu pojechałam na kolonie, którą co rok organizował nasz (super;) ksiądz tylko szkoda, że przechodzi do innej parafii:(. W tamtym roku kolonia była w górach, ale teraz pojechaliśmy nad morze. Według was to był zwykły odpoczynek? Tak, ale zwiedzając chodziliśmy z pare kilometrów, ale narzekać nie będe, ponieważ w górach bylo o duuużo gożej, ale góry to góry nie?
Nad morzem i tak było super, tylko była jedna wielka kłótnia z koleżankami, ale mam nadzieje, że w roku szkolnym wszystko się ułoży, ponieważ chodze z jedną do klasy. Może i ona ma troche wad, ale za to jest z niej nawet fajna i czasami miła dziewczyna.
Już słyszę w radiu, jak gadają o tym, że jutro pierwszy dzwonek, pierwszy dzień w szkole i nowe 10 miesięcy, które dla mnie nie są zbyt dobre. Chociaż już nie będe siedzieć w domu jak przez resztę wakacji. Tylko będe miała już mniej czasu na czytanie książki pt. ''Ever'' i pozostałych 6 części tej książki. Jeszcze muszę przeczytać 2 części "Sekretnika''. Musze też się uczyć, czytać lektury, które jak znam życie już niedługo będą zapowiedziane i naprawdę muszę przeczytać te wszystkie książki.
Jeśli ja już tak gadam o książkach, to jeśli odwiedzicie www.emmedew.blogspot.com to dowiecie się o co chodzi czyli, bardzo bym chciała napisać własną książke, ale nie wiem jeszcze o czym. Chociaż już powoli mi coś świta.
Emme, nie odkapiam się od ciebie pomysłami, ale mam już swoją idolkę i kogoś z którego mogę brać przykład, czyli ciebie. Serdecznie cię pozdrawiam Emme(Jolu).
niedziela, 29 sierpnia 2010
Nasza Natasza;)
Bardzo proszę nie zwracać uwagi na moje błędy outograficzne;p.
11 sierpnia urodziła mi się siostrzyczka, całkiem nie dawno. Ma na imie Natasza i to ja jej wymyśliłam imie, a starsza sis AgA drugie, czyli Natasza Wiktoria Gaweł. Bardzo ładnie, prawda?(napiszcie w komentarzach, czy wam się podoba) Wymysliłam sobie jej skrót NWG, Albo po prostu NG xd. Nie moge się doczekać Chrzestu, bo to bedzie pierwszy raz wtedy kiedy w nim będe uczestniczyć.
Przed wczoraj kupiłam sobie specjalny zestaw do rysunków. Staram się właśnie nad portretem Nataszki(nie jest gotwy) mam nadzieje, że mi jakś wyjdzie. Przynajmniej mam talent do rysunków i wiem, uda się! Kilka obrazów już udały mi się narysować, wyszły mi bardzo ładnie.
Właśnie, zaraz zostane z sama z starszym i MŁODSZYM rodzeństwem, ponieważ rodzice gdzieś pojadą. Ale potem i tak jedziemy z tatą(bez mamy, ona musi pilnować malutkiej:) na wycieczkę.
Mama mówi, że za niecałe 3 miesiące, znudzi mi nasza nowa się i nie będzie mi się chciało jej pilnować, zmieniać pieluch i wychodzić z nią na spacery, ale jeszcze mama widocznie nie wie, że dostane jeszcze pieska, którym też będe musiała się opiekować, czyścić po nim i też wychodzić z nim na spacery.
Mama też musi pracować, ale ja za to muszę chodzic do szkoły, wszyscy musimy dbać o naszą rodzine.
Nasza nowo narodzona jest narazie najważniejsza, teraz ona musi dorosną wykształcać się, chociaż ja nie jestem jeszcze najmądrzejsza, nie jestem już najmłodsza w rodzinie, kiedyś nie chciałambyć najmłdsza, ale teraz chyba sądze inaczej, chociaż rzadko o tym myśle i zabardzo mnie to nie obchodzi.
Jestem dumna, jestem i tak szczęśliwa, bo mamy kogś nowego, najmłodszego i najdelikatniejszego w nasze całej nawet dużej rodzinie, która cała jest zadowolona.
Kocham NWG i zawsze będe, choćby nawet coś by się stało...
sobota, 28 sierpnia 2010
No hej:)
Wiec u mnie są teraz goście i pisac za dlugo nie mogie. Ten blog nie udał mi się tak jak powinien, ale to mój pierwszy więc prosze o wyrozumiałość:). Dobrze, więc ja właśnie musze się troche ogarnąć popracować jeszcze nad blogiem i kończyc bo mama mnie chyba młodkiem kuchennym zabije ;D. Obiecuje, że jutro napisze 2x więcej! PaPa;
Mój nr. GG. 24960939 Pogadaj ze mną
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)