czwartek, 16 września 2010

Mhmm...

Dzisiaj jest dzień jak to dzień.
       Więc, wstałam gdzieś o 10:12, Aga i ta ukrainka(Aniuta, czy coś) były już w szkole. Wygramoliłam się z  łóżka, ponieważ obudziła mnie mama i powiedziała, że jedzie do pracy, a ja miałam pilnować Nataszy. Kiedy mama pojechała zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam se śniadanie, potem zaczęłam  oglądać TV. Następnie umyłam zęby i poszłam do swojego pokoju usiąść przy laptopie i tak zaczęłam pisać na blogu, bo nie miałam nic i tak do roboty.
       Padał dzisiaj deszcz, a jeśli mój pokój jest na poddaszu, to od deszczu było bardzo głośno, aż po jakieś półgodzinie w końcu przestało i wyjrzało słońce:) Nie mam za bardzo co rooobić, bo się nuuudze, chociaż według mnie lepiej tak niż iść do tej głuupiej szkoły. Heh...Moja pierwsza ocena z matematyki to pała, dlaczego? Ponieważ głowa mnie bardzo bolała, potem zostałam zwolniona z polskiego i pozostałych lekcji, ponieważ okazało się, że zachorowałam.
       Niektórzy, są niewidomi, a potrawią zobaczyć piękno, niektórzy nie są niewidomi, ale ślepi, bo tego piękna nie mogą dostrzec...My dla niewidomych możemy opisać jak wygląda ziemia, a oni moga nauczyć nas, jak to doceniać. tak niewiele trzeba, by odejść,A tak wiele, by tu pozostać.
       Jedna żyletka, jedna żyła, jedno cięcie, jedna chwila...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz